Andrzej Feber

Nie każdej gminie uda się wygrać pojedynek z losem, szczególnie gminie usytuowanej w miejscu stanowiącym ośrodek interesu państwowego. Stonawie się udało – można przeczytać we wstępie wydanego w 2000 r. trójjęzycznego albumu Stonava. Informacja, że stało się to głównie za sprawą jej długoletniego wójta, Polaka Andrzeja Febera nie jest już wspomniana zapewne tylko dlatego, że figuruje on w gronie zespołu autorskiego wydawnictwa. Lokalne media ochrzciły go mianem „wójta małego Kuwejtu”. Jest człowiekiem, który nie tylko zakończył powodzeniem misję, która w momencie obejmowania przez niego urzędu w 1990 r. wydawała się niewykonalna – misję uratowania wsi, która wyrokiem władz miała zniknąć z powierzchni ziemi, ale znacznie więcej – w ciągu dziesięciu lat przekształcił chylącą się ku upadkowi gminę w jedną z najlepiej prosperujących w całej Republice Czeskiej!

 

 

"Wójt małego Kuwejtu" - prezentacja Zapis video ze spotkania w Książnicy Cieszyńskiej



Andrzej Feber urodził się 19 grudnia 1951 roku w Stonawie – górniczej miejscowości nieopodal Karwiny, której poświęcił całe życie, kontynuując zresztą dzieło swoich przodków. Zarówno bowiem rodzina ojca Bronisława, jak i matki – Bronisławy z domu Recmanik – zamieszkiwały wioskę od wielu pokoleń i czynnie uczestniczyły w jej życiu, dokładając się do rozwoju, ale i na własnej skórze doświadczając tragedie zgotowane przez historię. Ród Feberów znany był z zamiłowania do techniki, a tradycyjnym jego rzemiosłem było kowalstwo. Ród Recmaników zaliczał się do bogatego chłopstwa. Dziadek Andrzeja Febera ze strony matki, z racji tego, że czynnie bronił polskości Śląska Cieszyńskiego po pierwszej wojnie światowej, musiał w roku 1920 opuścić Czechosłowację. Uciekł przez Frysztat do Polski i osiedlił się w Chybiu, gdzie do dziś mieszka połowa rodziny stonawskiego wójta. Nie skorzystał z amnestii, którą Republika Czechosłowacka ogłosiła niedługo po zakończeniu konfliktu. Jego brat Jan, zdolny przedsiębiorca i właściciel rzeźni, zginął w Oświęcimiu. Kolejny przedstawiciel rodu Recmaników, kuzyn mamy Karol żyje do dziś i jest znanym na Zaolziu działaczem społecznym. Kuzyn ojca, Leopold Feber był polskim nauczycielem. Zmobilizowany w roku 1939 trafił do lotnictwa. Wpadłszy w ręce Sowietów, został zamordowany przez NKWD w Starobielsku. Ojciec Andrzeja Febera jako 16-letni chłopak został wywieziony na roboty do Zagłębia Ruhry w III Rzeszy. Już po wojnie, uczęszczając do technikum elektrycznego w Bielsku-Białej, poznał przyszłą żonę. Ślub wzięli w Chybiu, ale Bronisław Feber postanowił wrócić w rodzinne strony. Po przenosinach na Zaolzie przez długi czas był kierownikiem zakładu energetycznego w Karwinie.
 
Decydując się – inaczej niż wiele innych młodych małżeństw – na życie w Stonawie, Feberowie byli świadkami powojennego upadku gminy. Do 1939 r. kopalnie miały korzystny wpływ na rozwój miejscowości. Liczba mieszkańców uległa znacznemu zwiększeniu – od ok. 2000 mieszkańców w 1880 r. do niemal 5000 mieszkańców u progu drugiej wojny światowej. Po jej zakończeniu sytuacja diametralnie się odmieniła. Rabunkowa gospodarka wydobycia węgla bez podsadzania wyeksploatowanych wyrobisk pociągnęła za sobą niszczycielskie skutki. W 1962 r. w wyniku działalności karwińskiej kopalni 1 Maja zostały wyburzone pierwsze domy w stonawskiej dzielnicy Ameryka. W tym samym czasie w wyniku budowy pierwszej kopalni w Stonawie (9 Maja) została zniszczona część terenów leśnych i rolniczych, włącznie z trzydziestoma domami na granicy gminy z Suchą Górną. W miarę upływu lat stopniowo znikały ze Stonawy kolejne dzielnice: Ameryka, Krzywy Dół, Katarzyna i Nowy Świat. Do połowy lat 80. liczba mieszkańców gminy spadła do 1700, a liczba domów zmniejszyła się z 1300 do 850. Równocześnie na terenie wsi wyrastały nowe wielkie kopalnie: ČSM-Północ, ČSM-Południe i Darków. Dodatkowo w latach 70. podjęto decyzję o zbudowaniu w Stonawie największej koksowni w kraju. Na miejsce jej budowy wybrano dzielnicę Meksyk, gdzie nie było naturalnych złóż węgla i rozpoczęto przygotowania – zniwelowano powierzchnię, wycięto 100 hektarów lasu oraz zburzono 60 domów. I chociaż ostatecznie budowę koksowni udało się powstrzymać, nikt nie mógł wrócić wysiedlonym mieszkańcom ich utraconych siedzib. Przez kilkadziesiąt lat górnicze szkody posunęły się na tyle, że w roku 1986 władze przedstawiły nowy plan rozwoju przestrzennego gminy, w myśl którego… miała ona ulec likwidacji, dzieląc los okolicznych Łąk, Darkowa i starej Karwiny. Przewidziano w nim bowiem miejsce wyłącznie na działalność kopalni, hoteli robotniczych dla górników, osadnika mułu i koksowni. Resztki miejscowości przyłączone miały zostać do sąsiednich Olbrachcic i Karwiny. Tego obszaru uratować się nie da... – napisano w uzasadnieniu likwidacji. Nic dziwnego, że życie społeczne i kulturalne Stonawy zanikło, a kto tylko mógł, opuszczał skazaną na zagładę gminę. Gdy wydawało się, że dla wioski nie ma już ocalenia, nadszedł rok 1989, a wraz z nim aksamitna rewolucja, która przyniosła zmiany na lepsze.

Aktualna była jeszcze sprawa budowy koksowni. Drugi problem stanowiła kwestia poszerzenia jednej z głównych dróg Stonawy, nie będącego po myśli mieszkańców. W tym trudnym dla gminy momencie o prawa jej mieszkańców postanowił upomnieć się Andrzej Feber – inżynier górniczy i kolejowy, pracownik kopalni Karwina (dawniej ČSM), absolwent Gimnazjum z Polskim Językiem Nauczania w Czeskim Cieszynie oraz Wyższej Szkoły Transportu i Komunikacji w Żylinie i studium podyplomowego w Wyższej Szkole Górniczej w Ostrawie, od początku lat 70. członek Miejscowego Koła PZKO, od 1975 r. żonaty z Ewą – lekarzem pediatrą w Suchej Górnej, ojciec dwojga dzieci – Jolanty i Wojciecha, dziś już dorosłych. Był on jednym z założycieli lokalnej komórki Forum Obywatelskiego (Občanského fóra) – pierwszej w Republice Czechosłowackiej formacji politycznej powstałej na gruzach komunizmu. Nowo powstałemu organowi udało się przeforsować budowę obwodnicy zamiast planowanego poszerzenia drogi. Poczyniono również starania o wstrzymanie budowy koksowni, co finalnie – na mocy rozporządzenia rządu i przy zaangażowaniu ekologów oraz Solidarności Polsko-Czechosłowackiej – nastąpiło w roku 1991. Te sukcesy zapewniły Andrzejowi Feberowi popularność, a wśród mieszkańców Stonawy wzbudziły oczekiwanie, że stanie do wyścigu o fotel wójta gminy. Tak też postąpił. Start przyniósł mu zwycięstwo, po którym od 1990 r. nieprzerwanie aż do dziś sprawuje funkcję wójta (był ponownie wybierany w latach 1994, 1998, 2002, 2006, 2010). Cały czas pracuje i angażuje się w życie społeczne, choć mógłby już być na emeryturze.

Celem, jaki wyznaczyła sobie rada na czele z Andrzejem Feberem, było uratowanie reszty zdewastowanej gminy. Pewne nadzieje dawało nowe prawo, w myśl którego kopalnie w celu wydobycia węgla potrzebują zgody gminy, pod którą znajdą pole węglowe. Fakt istnienia pokładów „czarnego złota” pod Stonawą mógł w końcu zacząć pozytywnie przekładać się na byt materialny wsi. Uzyskane od kopalń pieniądze pozwoliły na wiele użytecznych dla gminy inwestycji. Pierwsze kroki działalności Andrzeja Febera wiązały się z ankrowaniem i elektryfikacją budynków mieszkalnych oraz kościoła katolickiego św. Marii Magdaleny, który według wcześniejszych planów miał zostać wyburzony, teraz tymczasem powzięto – sfinalizowane już w styczniu 1992 r. – starania o wpisanie go do rejestru zabytków architektury. Zgodnie z powstałą w 1991 r. „Koncepcją Ochrony i Rozwoju Gminy Stonawy” przystąpiono do budowy oczyszczalni ścieków, kanalizacji sanitarnej i deszczowej, sieci telefonicznej i gazowej, oświetlenia ulicznego, chodników i dróg, a także nowych domów jednorodzinnych w dzielnicy Bąków. W 1993 r., po kapitalnym remoncie i modernizacji nastąpiło ponowne otwarcie czeskiej szkoły podstawowej, zamkniętej w 1987 r. w związku z planami likwidacji gminy. Część środków udało się pozyskać od lokalnych kopalń. W uroczystości otwarcia szkoły wziął udział ówczesny wiceminister szkolnictwa Ivan Philip. Stonawskie podstawówki remontowano następnie w latach 2006 (czeską i polską) i 2008 (polską), a ok. 20 000 000 koron, które pochłonęła inwestycja, wyłożyły okoliczne kopalnie „Darków” i „ČSM” w ramach rekompensaty szkód powstałych w wyniku eksploatacji węgla. W 1996 r. ukończono elektryfikację gminy, co było prawdziwym zwrotem w jej najnowszej historii. Koszt całości przedsięwzięcia wyniósł ok. 30 000 000 koron. Kolejne kilkadziesiąt milionów kosztował gruntowny remont i modernizacja byłego polskiego Domu Katolickiego, przekształconego w Dom PZKO. 16 maja 1999 r. odbyła się uroczysta akademia inauguracyjna, na której wystąpił Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk”. Budynek stał się własnością gminy. PZKO ma świetlicę na pierwszym piętrze, pozostałe zaś pomieszczenia może, podobnie jak inne organizacje społeczne, bezpłatnie wynajmować kilka razy w roku. Park niedaleko gmachu wykorzystywany jest na imprezy plenerowe. Koło PZKO i koło Macierzy Szkolnej organizują tu wspólne festyny. W drugiej połowie lat 90. gmina założyła z własnych środków fundusz rozwoju mieszkalnictwa w celu udzielania mieszkańcom na dogodnych warunkach pożyczek na remonty i modernizację nieruchomości. Znacznym udogodnieniem było utworzenie prywatnej sieci minibusów, zapewniającej połączenie Stonawy z okolicznymi miastami. Wybudowano dwie oczyszczalnie ścieków i kanalizację w gęsto zasiedlonej dzielnicy Górzany i pobliskim osiedlu. To spowodowało znaczną poprawę stanu wód rzeczki Stonawki, którą dziś – pomimo ulokowania na terenie działalności wydobywczej – zalicza się do rzek wartościowych ekologicznie. W 2000 r. Andrzej Feber zdecydował, że Stonawa weźmie udział w konkursie na wieś roku w Republice Czeskiej. Zwycięstwo w województwie pozwoliło na awans do szczebla centralnego. Tu Stonawa zajęła wysokie trzecie miejsce. Świetny wynik uzyskała m.in. dzięki wysokiej ocenie czesko-polskiej współpracy w gminie.

W tym samym roku Andrzej Feber, pokonując w drugiej turze wyborów burmistrz Hawierzowa Miladę Halíkową stosunkiem głosów 51,66% – 48,33%, został wybrany na senatora, stając się pierwszym Polakiem, któremu udało się zasiąść w czeskiej izbie wyższej. Startował w okręgu Karwina z listy liberalnej Unii Wolności (Unie svobody), jednej z partii tzw. czterokoalicji (čtyřkoalice) będącej wówczas hegemonem na czeskiej scenie politycznej. W senacie zasiadał w Komisji Mandatowej (Mandátovém a imunitním výboru) oraz Komisji Ustawodawczej (Ústavně-právním výboru), w której w latach 2004-2006 pełnił funkcję wiceprzewodniczącego. Wystąpił z powodzeniem z inicjatywą ustawodawczą, aby zaolziańscy absolwenci polskich uczelni nie musieli już zdawać egzaminów w Republice Czeskiej. Urząd sprawował do roku 2006. Dwa lata później spróbował powrócić na stanowisko, tym razem startując jako kandydat niezależny. Nie udało się – uzyskał 14% głosów i trzecią pozycję w województwie. W wyborach w 2010 r. bez powodzenia ubiegał się o mandat poselski z listy socjaldemokratycznej Partii Praw Obywateli – Zemanowców (Strana Práv Občanů – Zemanovci, SPOZ). Choć liderem ugrupowania był dzisiejszy prezydent Republiki Czeskiej Miloš Zeman, uzyskało ono ledwie 4,33% głosów w skali kraju, nie przekraczając progu wyborczego uprawniającego do podziału mandatów. W 2012 r. w wyborach do Rady Wojewódzkiej w Ostrawie Andrzej Feber startował z numerem drugim także z listy Zemanowców. Pomimo przyzwoitego wyniku indywidualnego stonawskiego wójta (uzyskał 2211 głosów) ugrupowanie ponownie nie przekroczyło progu wyborczego, uzyskując 4,56% w skali województwa.

Zaangażowanie się w politykę w skali ponadregionalnej nie przeszkodziło Andrzejowi Feberowi w kontynuowaniu dotychczasowej misji samorządowej. Gmina, mając już za sobą najbardziej potrzebne inwestycje, mogła pozwolić sobie na uprzyjemnienie życia swoim mieszkańcom, m.in. poprzez rozbudowę infrastruktury o charakterze sportowym. W ten sposób do pola minigolfowego mieszczącego się w parku przy domu PZKO dołączyły niebawem wielofunkcyjna hala (co roku odbywa się w niej m.in. Turniej Siatkówki o Puchar Wójta Stonawy, w którym udział biorą polskie drużyny z Zaolzia), centrum fitnessu, boisko piłkarskie z bieżnią oraz korty tenisowe. Powstał także nowoczesny, liczący 23 mieszkania dom pomocy społecznej, zarządzany przez Diakonię Śląską Kościoła Ewangelickiego. Młodzi wyjeżdżali, było wielu ludzi starszych, którzy nie mieli żadnej pomocy – tłumaczy A. Feber.  Po części była to nasza inicjatywa, żeby coś z tym zrobić. Jako osoba przywiązana do tradycji, zwraca uwagę na miejsca pamięci. Wspierał inicjatywy ulokowania w gminie kilku tablic pamiątkowych (m.in. poświęconych pamięci stonawskich ofiar drugiej wojny światowej, setnej rocznicy założenia w gminie pierwszego na Śląsku Cieszyńskim Domu Robotniczego w 1905 r. czy setnej rocznicy założenia Stowarzyszenia  Spożywców – drugiego, po Łazach, na Śląsku Cieszyńskim w 1896 r.) oraz wydania kilku książek poświęconych lokalnej tematyce. Stara się jednak, żeby przypominanie o historii nie rzutowało na zdrowy rozsądek. Chociażby z powodów rodzinnych mógłbym mieć duże pretensje do Czechów, jednak nie możemy żyć tylko tą nostalgią, tym otwieraniem ran. Owszem, trzeba pamiętać, trzeba wiedzieć, no ale trzeba jakoś współżyć. Takie są rzeczywistości fakta – twierdzi. W 2011 r. za swoją walkę z koncepcją budowy wielkiej spalarni śmieci w Karwinie został uhonorowany Nagrodą Ondraszka, która dołączyła do pokaźnej już kolekcji wyróżnień za działalność na polu rozwoju rodzinnej wsi i regionu.

Jego hobby to słuchanie muzyki, gra na fortepianie (w młodości udzielał się w zespole o nazwie FOFO, grając na klawiszach), myślistwo, wędkowanie, turystyka, praca w ogródku, majsterkowanie i jogging. Do jego szczególnych zainteresowań zawsze zaliczała się telewizja. Jeszcze w latach 80. posiadał „kolekcję” kilku odbiorników, co stanowiło wówczas nie lada wyczyn. Zostając wójtem wymyślił, że licząca 1500 mieszkańców wioska będzie mieć własną telewizję. W ten sposób, w lipcu 1991 r. powstała TV Local Stonawa – pierwsza w Republice Czeskiej stacja telewizyjna, która nadawała również w języku mniejszości narodowych (każda audycja zawierała bowiem fragment w języku polskim). Telewizja, która  zastąpiła relikt komuny – radiowęzeł, dostarczała najświeższych informacji z życia gminy. W 1998 r. stonawska stacja telewizyjna uzyskała licencję telewizji regionalnej, przekształcając się w TvS. Dziś – pod nazwą TV Polar Stonava – wchodzi ona w skład TV Polar z siedzibą w Ostrawie – największej prywatnej telewizji w regionie, obejmującej działalnością całość Kraju Morawsko-Śląskiego i mającej lokalne oddziały w największych jego ośrodkach. Programy w języku polskim dla TV Polar Stonava przygotowuje legenda polskiego dziennikarstwa na Zaolziu Otylia Toboła. Ciekawostką jest, że Andrzej Feber jest właścicielem gorzelni, w której powstają 60-procentowe owocowe trunki. W Republice Czeskiej pędzenie alkoholi na bazie owoców jest całkowicie legalne i posiada długą tradycję. Gorzelnia stonawskiego wójta nosi nazwę „U zelené lipy” (Pod zieloną lipą) i może wyprodukować nawet do 150 litrów alkoholu na dobę.

Los Andrzeja Febera nierozłącznie związany jest z losem Stonawy i na zawsze odcisnął on swoje piętno na historii tej miejscowości. Podobnie jak gmina, tak i on przebył długą drogę, przeistaczając się z wójta nieco z przypadku w doświadczonego, ale jeszcze niewypalonego, utytułowanego polityka. Na sukces znajduje bardzo prostą receptę – próbować. Nie wyzbył się skromności – zawsze podkreśla, że na ratunek Stonawy zapracowała grupa świetnych – jak mówi – ludzi, jego zaś najczęściej nie zawodziła intuicja przy podejmowaniu ostatecznych decyzji. Działalność Andrzeja Febera łamie co najmniej dwa stereotypy: że Polacy nie potrafią rządzić w ogóle oraz że Polacy nie mogą się sami rządzić na Zaolziu. Okazuje się, że mogą, i to zarówno w imieniu mniejszości polskiej, jak i większości czeskiej, bo przecież za sprawą przede wszystkim czeskich wyborców jest on wybierany na kolejne kadencje.
 

Wystawa "Zaolzie teraz"

 

 

Kanał YouTube
"Zaolzie teraz"

 

 


© 2012 Książnica Cieszyńska. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Ta strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zamknij